Szklarska Poręba - Pierwsze kroki na stoku.
Nauczyłam się jeździć na nartach, hura! Ależ to brzmi, ale tak naprawdę to po prostu potrafię zjeżdżać bez przewracania się. Dokonałam tego w Szklarskiej Porębie za namową męża i dzieci. To oni od trzech lat regularnie wyjeżdżają w góry, kiedy tylko spadnie śnieg i są dobre warunki narciarskie właśnie do Szklarskiej Poręby. Ja wtedy zostaję w domu i nadrabiam zaległości w sprzątaniu. Mam cały dom dla siebie i co ważniejsze nie muszę gotować, bo nie ma dla kogo. Ale ostatnim razem mi się nie udało. Mąż nie dał mi wyboru i powiedział, że Szklarska Poręba to jest to, co muszę zobaczyć zimą. W końcu uległam nie przypuszczając nawet co mi tam zgotowali. A wszystko było już zaplanowane, nawet sprzęt czekający na mnie w hotelowym pokoju. Ale warto było
Szklarska Poręba to moje miejsce na wypoczynek zimą i mimo moich siniaków, będę tam wracać. Boże, mając czterdziestkę na karku musiałam wskoczyć w te wielkie buty i na dodatek zaufać jakiemuś obcemu facetowi, który podjął się nauczyć mnie jeździć na nartach.

Podobne: