Karpacz - Wyprawy do doliny Loary.

Cudowne wczasy w hotelu Karpacz zapamiętam do końca życia. Przyjechałem do Karpacza nowiutkim samochodem Subaru Legacy za ponad 100 tysięcy złotych. Chciałem go wypróbować na trasie z Ostrołęki do Zakopanego, ale potem zmieniłem zdanie i wylądowałem z Marylką w Karpaczu. Początkowo chcieliśmy zwiedzać okolicę samochodem, ale te wąskie i kręte drogi nie bardzo mi pasowały. Świetnym sposobem okazały się wycieczki które nasz pensjonat organizował dla swoich gości. Te realizowane busem /Renaultem Traficem/ zaliczyliśmy wszystkie. Szklarska Poręba z zamkiem Chojnik, była ciekawa z uwagi na wodospady, przedziwną skałkę Chybotek oraz zdobywanie nawet podziemne średniowiecznego zamczyska. Innego dnia szukaliśmy twierdzy szyfrów, a znaleźliśmy generała na zamku Czocha, potem widzieliśmy Kargula i Pawlaka, zdobyliśmy najstarszy kamienny zamek w Polsce, a wieczorem popijaliśmy zimne piwko na pięknej jeleniogórskiej starówce. Kolejny dzień spędziliśmy w Śląskiej Dolinie Loary i wcale w tym nie ma przesady. Zobaczyliśmy dziewięć zamków i pałaców w ciągu jednego dnia. Karpacz to cudna okolica.
Podobne: